Christina Aguilera i Cher – Burlesque: Original Motion Picture Soundtrack (2010), recenzja Łukasza Mantiuk


Po klapie finansowej jaką był Bionic, Aguilera porzuciła jego promocję i skupiła się na swojej pierwszej głównej roli filmowej. Burlesque również nie było przebojem filmowym, ale swoich fanów znalazło.  Wraz z Cher Aguilera nagrała soundtrack do tego filmu – osiem piosenek zaśpiewała sama, dwie Cher. Do duetu nie doszło.

Od tego zacznę – dlaczego nie doszło do duetu?! Obie panie wyrażały się o sobie nawzajem w samych superlatywach, a mimo to, wspólnej piosenki nie nagrały. Szkoda, bo mogłoby powstać coś ciekawego.

Burlesque: Original Motion Picture Soundtrack to zaledwie dziesięć utworów, a duża części z nich to covery. Mamy tutaj znakomite Something’s Got a Hold on Me w wykonaniu Christiny – oryginalnie Etta James. Jest też powalający Tough Lover czy zjawiskowe Express. Nie mogło zabraknąć współpracy z Sią – ballada Bound to You dla Aguilery, czy Diane WarrenYou Haven’t Seen the Last of Me dla Cher.

Zdecydowanie do perełek należy wspomniane tutaj Bound to You, przepiękna ballada do których Aguilera już nas przyzwyczaiła. I mimo, że jest to któraś tam ballada artystki, na którymś tam krążku to wciąż powala i rozkłada na łopatki. Emocjami, tekstem, melodią, głosem. Mnie osobiście do gustu przypadły również wspomniane Express jak i Show Me How You Burlesque. Covery jakie są, takie są, nic do nich nie mam – kawał głosu Aguilera pokazuje w Tough Lover.

Warto wspomnieć również o Cher – szkoda, że zaśpiewała jedynie dwukrotnie. Welcome to Burlesque to utwór nijaki i średnio mi się podoba, za to You Haven’t Seen the Last of Me to prawdziwy majstersztyk. Scena z filmu, gdzie Cher wykonuje ten utwór również była bardzo dobra – mimo, że prosta i niewymagająca.

Na soundtracku do tego filmu Aguilera puszcza oko do ery Back to Basics, za którą tęsknią jej wszyscy fani. Część nawet wierzyła, że właśnie w tym klimacie artystka stworzy kolejny krążek. Niestety (sterty) powstał Lotus, a nie Back to Basics 2.0. W sumie jednak soundtrack do filmu jest znakomity – można darować sobie oglądanie filmu, a włączyć jedynie ten album. Szczególnie Bound to You.

Christina Aguilera i Cher Burlesque Original Motion Picture Soundtrack

Previous Christina Aguilera - Bionic (2010), recenzja Łukasza Mantiuk
Next Oscars Featurette 2013, Przewidywania - aktorzy, cz. 2 (10/11)
  • madakon

    Coś niedobrego stało się z drugim filmikiem. 🙂