środa, Listopad 21, 2018

Maria Peszek – Jezus Maria Peszek (2012), recenzja

Maria Peszek zaszalała. Oszalała. Dosłownie – i w przenośni. Po dosyć dobrym krążku Miasto Mania, oraz świetnym Maria Awaria, Peszek prezentuje nam głębokie, odważne i depresyjne Jezus Maria Peszek. To zdecydowanie najlepszy album w jej dyskografii.

will.i.am – #willpower (2013), recenzja Łukasza Mantiuk

Nie lubię will.i.ama. Zaznaczmy to już na samym początku. To wrzód na tyłku muzyki popularnej. Jednak jako producent jest świetny, stworzył wiele cudownych kawałków The Black Eyed Peas, jak również utworów dla innych artystów....

Ed Sheeran – x (2014), recenzja

Pierwsza płyta Eda Sheerana przeszła w moim muzycznym świecie bez echa. Po jakimś czasie pokochałem jedynie Give Me Love. W przypadku drugiej jest już inaczej. Od premiery Sing czekam na nią i czekam. Doczekałem...

Justin Timberlake – The 20/20 Experience (2013), recenzja Łukasza Mantiuk

W sumie nie wiedziałem jak zacząć tę recenzję. Od razu przeszedłbym do zachwalania tego krążka, ale jakoś tekst zacząć trzeba. No więc… Dobra, wymyśliłem: oto recenzja pierwszego pretendenta do tytułu Album of the Year....

LemON – LemON (2012), recenzja Łukasza Mantiuk

Nie oglądam Must Be the Music. Nie lubię tego programu. Jednak o Lemonie usłyszałem właśnie stamtąd. Ich wykonania na żywo – przede wszystkim utworu Dewiat – dawały nadzieję na odkrycie roku. I tak się...

Christina Aguilera – Lotus (2012), recenzja Łukasza

Oh, Christina, oh Aguilera. Co żeś ty najlepszego zrobiła?  Trzeba było nagrywać to, na co masz ochotę, a nie  wyszedł krążek poprawny i dobry, ale oczekiwałem więcej… W sumie to chyba mi samemu ciężko ...

Kim jestem