Emmelie de Forest – Only Teardrops (2013), recenzja Łukasza Mantiuk


Przezornie, na tydzień przed Eurowizją, Emmelie de Forest wydała swój debiutancki album – Only Teardrops. W sobotę młoda Dunka pokonała 25 innych uczestników i zwyciężyła 58. Konkurs Piosenki Eurowizji. Mimo, że jej nie kibicowałem, to jednak jej albumu słucham już od pewnego czasu. Jest naprawdę udany.

Krążek Emmelie  to udana mieszanka popu oraz przeróżnych innych dźwięków – głównie wszelakich odgłosów natury. Dwanaście kompozycji, w tym zwycięskie Only Teardrops, jak również ten kawałek w wersji symfonicznej oraz nawiązujące do niego intro. Całą tą trójkę jednak uważam za najsłabsze osiągnięcia Emmelie na płycie. Dużo lepsze są pozostałe utwory.

I tak znajdziemy tutaj szalone utwory uptempo: Hunter & Prey to interesujący i świetnie zbudowany utwór z ciekawym tekstem. Piosenka Change to ukłon w stronę muzyki eurodance lat dziewięćdziesiątych, inspiracje Modern Talking czy Boney M. Połączenie ciekawe, jednak lekko nuży mnie refren. Godny jednak zauważenia jest tekst – hymn o byciu sobą, nie poddawaniu się, samoakceptacji. Zachwyciły mnie też kolejne dynamiczne utwory: Beat the Speed of Sound, kompozycja lekko w klimacie Only Teadrops, jednak bardziej żywa z mnóstwem innych instrumentów aniżeli tylko fletu. Jednak najlepszą piosenką z serii tych szybkich jest kończące album Let It Fall – utwór o poddaniu się, niech będzie co ma być. Świetny tekst od tego wpadająca w ucho melodia.

Na albumie wspaniałe są również ballady – moją ulubioną jest Force of Nature, jak sama nazwa mówi do bólu czerpiąca z tematów natury, Ziemi.  Świetnym tekstem odznacza się również Haunted Heart. Lekko nijakie jest dla mnie Soldier of Love, które wskazałbym jako najsłabsze na albumie, jednak podkreślić w nim trzeba bardzo dobry wokal artystki. W ogóle na całym albumie – za równo w warstwie tekstowej jak i melodycznej album odchodzi lekko od tematyki miłosnej, szczęśliwej czy też nie miłości, a idzie w stronę natury, dzikości, ciągle mi na myśl przychodzi las, dzikie zwierzęta i tym podobne. Emmelie nie śpiewa durnych tekstów „kochałam cie, ooo, zostawiłeś mnie, ooo jak mi źle”. Jak już śpiewa, to w sposób ciekawi i inspirujący. Wszystkie kompozycje na albumie napisane są przez samą Emmelie we współpracy z innymi duńskim artystami. To są jej teksty.

Ważne zauważenia jest również to, że gdyby, którąkolwiek z tych piosenek nagrała na przykład Rihanna od razu miałaby kolejny hit numer jeden. Utwory są ciekawe, bardzo dobrze wyprodukowane i skonstruowane, mają bardzo dobre teksty – wielokrotnie lepsze niż większość wspomnianej już tutaj RIhanny. Wadą, w cudzysłowie, Emmelie de Forest jest fakt, że jest z Danii i Billboardu amerykańskiego raczej nie podbije. A ma ku temu predyspozycje – świetny wokal, nie jakiś tam Celine Dion-owaty, ale wyróżniający się, charakterystyczny. Jest urocza, słodka i ładna. Do tego utalentowana i wygrała Eurowizję. Wydaje mi się, że jest godną następczynią ubiegłorocznej zwyciężczyni, Loreen.

Album Only Teardrops ma wszystkie aspekty ku temu, by podbić całą Europę. Jest przebojowy, dobrze napisany, dobrze wyprodukowany i promowany twarzą uroczej Emmelie. Wydaje mi się, że narodziła nam się nowa gwiazda, która na pewno zawojuje Danię, całą Skandynawię, a jak dobrze pójdzie to i całą Europę.  Brawo, Emmelie, świetny album.

[one_half][/one_half][one_half last=”last”][/one_half]

Emmelie only teardrops album

Previous will.i.am - #willpower (2013), recenzja Łukasza Mantiuk
Next Ewelina Lisowska - Aero-Plan (2013), recenzja Łukasza Mantiuk
  • Blanka Bielawska

    Ja o niej dopiero usłyszałam kilka dni temu. Musze przesłuchać ten album, bo ‚Only Teardrops’ jest śliczne. Liczę na podobne klimaty. A no i Emmelie jest bardzo ładna. 🙂

  • Kalir07

    Niesamowita płyta. od kilku miesięcy szukałem takiej artystki. niesamowite teksty, melodia, całokształt. Ta płyta to perełka sama w sobie. Po prostu nie wiem co napisać… hehe… w czasie gdy w/w rihanna daje popis szlamu tutaj mamy do czynienia z popem z najwyższej pułki

  • Zuzanna Janicka

    Przyznam, że może to brzmieć ciekawie. Musze się zapoznać.

  • Anka Kowalski

    Też zaciekawiłam się tą płytą po tym jak pani Emmelie wygrała, ale nie miałam czasu, po tej recenzji przesłuchałam dwa razy i również jestem zachwycona. Świetna płyta!

  • Karol Wojenko

    Przesłuchałem raz, ale średnio mi się podoba, za słodkie.

    • Anka Kowalski

      nie znasz się! idź maltretować grown woman i głwałcić przycisk replay;p

  • Dreki

    Kocham ją ! . Dziękuję za świetną płyte :*