30 utworów, które prawdopodobnie przegapiliście na Eurowizji (a nie powinniście, bo są świetne). Część Trzecia


Trzeci, i ostatni już, artykuł z serii utworów, które mogliście przegapiliście, a nie powinniście, przed Wami. Dziś między innymi niesamowite kompozycje z Węgier (znów!), Francji (dwukrotnie) czy Norwegii. Sprawdźcie koniecznie!

Węgry 2005. NOX – Forogj, világ!

Powtarzam się, ale Węgry są najczęściej pojawiającym się krajem w tym cyklu. I tak w 2005 roku zaprezentowali znakomitą, etniczną kompozycję w całości po węgiersku. Powiodło się umiarkowanie – awans do finału, a tam miejsce 12.

Białoruś 2007. Dmitry Koldun – Work Your Magic

Dwa lata później wszystkich zaskoczyła Białoruś. Została zaprezentowana niesamowita kompozycja, przemyślna, dobrze ograna, wspaniały performance. Zasłużone 4 miejsce w półfinale i szóste w finale. Jeden z lepszych wyników Białorusi od lat, nadal.

Norwegia 2008. Maria Haukaas Storeng – Hold On Be Strong

Norwegia zawsze prezentuje znakomite kawałki. Rok przed wygraną Alexandra Rybaka, kraj ten reprezentowała Maria Haukaas Storeng. Zajęła ona miejsce czwarte w półfinale oraz bardzo dobre, piąte w finale. Sam występ przyniósł całkiem sporą sławę Marii w swoim kraju.

Litwa 2009. Sasha Son – Love

Rok później świetnie zaprezentowała się również Litwa. Zaskakująca ballada, dobry wykon – i udało się, awans do finału. Tam już trochę słabiej, bo miejsce 23, jednak sam awans jest już znakomitym wyczynem.

Francja 2009. Patricia Kaas – Et s’il fallait le faire

Rok 2009 to również porażka Patricii Kaas. Dlaczego piszę porażka? Ponieważ taka artystka, z takim utworem, powinna wygrać. Jak nie wygrać, to chociaż zająć miejsce w TOP 3. Niestety, kompozycja Patricii być może była zbyt „dobra”, aby poruszyć całą Europę. Jej klimat do dzisiaj mnie rozkłada na łopatki, koniecznie zobaczcie!

Wielka Brytania 2009. Jade Ewan – It’s My Time

W 2009 w końcu zaskoczyła Wielka Brytania. Po zajmowaniu ostatniego miejsca przez dziesięć lat, Jade Ewen wykonała przepiękną balladę i zajęła czwartą lokatę w finale. I zasłużenie, gdyż utwór był niesamowity. I ten wokal.

Izrael 2010. Harel Skaat – Milim

W 2010 rok warto zwrócić uwagę na Izrael. Głównie na oklaski zasługuje śpiewanie w swoim ojczystym języku, jak również sam przekaż i piękny wokal. To ostatni rok, gdzie Izrael stawiał na tego typu klimaty, potem poszli w disco… Tym bardziej warto docenić ten utwór.

Francja 2011. Amaury Vassili – Sognu

Francja po raz drugi w ten dziesiątce. W 2011 roku po raz kolejny zaprezentowali znakomitą, bardzo wymagającą kompozycję. Grało wszystko – utwór, wokal, jak i wizualizacje. A mimo to i tak nie wyszło, Amaury Vassili zajął tylko 15. miejsce.

Estonia 2012. Ott Lepland – Kuula

W pierwszym artykule z tego cyklu prezentowałem Albanię z 2012 roku i przepiękną balladę Rony. Ten rok obfitował również w „męską” wersję Rony – Otta z Estonii. Kuula to podobnie piękna, mocna ballada. I oba kawałki – Suus i Kuula – zajęły lokaty przy sobie w finale, Suus na 5., a Kuula na 6. Brawo, zasłużenie.

Węgry 2013. ByeAlex – Kedvesem (Zoohacker Remix)

I ostatni już utwór, który Wam prezentuję, to po raz kolejny Węgry. Ale kawałek ten naprawdę zasługuje na uwagę. Nikt nie dawał mu szansy na awans z finału – awansował. Gdy już udało się awansować, wszyscy przepowiadali ostatnią lokatę. Otóż ByeAlex zajął miejsce 10. Znakomite miejsce 11.

Poprzednie artykuły z tej serii

30-utworow-eurowizja-cz-2
Część 2
30-utworow-eurowizja-cz-1
Część 1
Previous 30 utworów, które prawdopodobnie przegapiliście na Eurowizji (a nie powinniście, bo są świetne). Część Druga
Next 8 miejsc, które musicie odwiedzić w Gdańsku