30 utworów, które prawdopodobnie przegapiliście na Eurowizji (a nie powinniście, bo są świetne). Część Druga


Oto przed Wami druga część trzydziestu utworów, które na pewno przegapiliście podczas ostatnich dziesięciu konkursów Eurowizji. Wśród nich bardzo ciekawy przypadek – W roku X wygrywa kraj X, rok później kraj X organizuje konkurs i utwór, z którym startuje… jest lepszy od tego, którym wygrał. Sprawdźcie, czy zgadzacie się z moją teorią!

Nim jednak przejdziemy do tego patternu, o którym mówię w pierwszym akapicie, jeszcze cztery utwory, które warto sobie przypomnieć.

Litwa 2006. LT United – We Are The Winners

W 2006 roku Litwa zaprezentowała bardzo ciekawą i pewną siebie propozycję. Mówiła ona wprost – my jesteśmy zwycięzcami. Co prawda nie udało im się wygrać, tak jak chcieli, ale zajęli bardzo wysoką szóstą lokatę (awansując z półfinału z miejsca 5.).

Albania 2012. Rona Nishliu – Suus

Przeskakując o sześć lat trafiamy na rok 2012 i Albanię. Być może ekscentryczny wygląd, jednak ten wokal. Ten wokal powalił wszystkich na kolana. Rona śpiewała po albańsku, jednak jej głos był tak przeszywający, że każdy czuł emocje tego utworu. Powiodło się również w stawce eurowizyjnej – w półfinale miejsce 2., w finale miejsce piąte.

Norwegia 2013. Margaret Berger – I Feed You My Love

Rok później – jak zawsze – Norwegia zaprezentowała bardzo dobry utwór. Tym razem jednak wyróżniał się on na tle swoją nowoczesnością. Kawałek ten śmiało mógłby być wielkim hitem w Stanach czy na całym świecie. Udało mu się przepić do kilkunastu rozgłośni radiowych w całej Europie. Był hitem – i prawidłowo. Natomiast w samym konkursie, Margaret zajęła miejsce czwarte.

Węgry 2014. András Kállay-Saunders – Running

Już w poprzednim artykule mówiłem, że Węgry będą pojawiać się tutaj bardzo często. Nic dziwnego, skoro za każdym razem ich utwór jest w jakiś sposób interesujący. Rok temu nie dość, że muzycznie i wokalnie był niesamowity, to jeszcze znakomity i ważny tekst.

I tu przechodzimy do utworów, które są zaskoczeniem. W każdym z poniższych przypadków dany kraj jest organizatorem danego konkursu. Rok wcześniej udało im się wygrać. Naszym zdaniem, utwory te są równie dobre lub nawet lepsze od kawałków, którymi krajowi udało się wygrać.

W 2004 wygrała Ruslana, utwór znakomity, a 2005 roku mamy utwór ważny – nie lepszy, ale ważny. W 2006 wygrało Lordi, ale to w 2007 Finlandia zaprezentowała małe arcydziełko. W 2007 wygrywa Serbia Molitvą, rok później utwór równie dobry. W 2008 wygrywa Rosja i Dima Bilan, jednak prawdopodobnie jeden z najlepszych utworów w historii Rosji na Eurowizji został zaprezentowany w 2009. I w 2009 wygrywa Alexander Rybak, Fairytale to kompozycja niezapomniana, a w 2010 Norwegowie wysyłają Didrika i jest równie dobrze. I w końcu 2011, kiedy rok po wygranej Leny, Lena znów wraca na scenę. Tym razem już jako wielka supergwiazda. I z dużo lepszym utworem.

Ukraina 2005. GreenJolly – Razom nas bahato

Finlandia 2007. Hanna – Leave Me Alone

Serbia 2008. Jelena Tomašević
feat. Bora Dugić – Oro

Rosja 2009.  Anastasiya Prikhodko – MAMO

Norwegia 2010. Didrik Solli-Tangen – My Heart Is Yours

Niemcy 2011. Lena –Taken by a Stranger

Previous 30 utworów, które prawdopodobnie przegapiliście na Eurowizji (a nie powinniście, bo są świetne). Część Pierwsza
Next 30 utworów, które prawdopodobnie przegapiliście na Eurowizji (a nie powinniście, bo są świetne). Część Trzecia