Kelly Clarkson – Greatest Hits: Chapter One (2012), recenzja Łukasza


Kelly Clarkson to jedna z moich ulubionych artystek ever. 4 września 2002 roku wygrała pierwszą edycję programu American Idol. Od tamtej pory wydała pięć albumów studyjnych, a teraz postanowiła podsumować ten rozdział swojej kariery. Kilka dni temu wydała swoją pierwszą składankę największych przebojów – Greatest Hits: Chapter One.

Kelly Clarkson to bez wątpienia największa gwiazda i największa zwyciężczyni jakiegokolwiek programu typu talent show. Jeszcze nikt nigdy nie odniósł tak wielkiego i spektakularnego sukcesu jak ona. I nie piszę tak tylko i wyłącznie z osobistej olbrzymiej sympatii do niej i jej hitów, ale za tym wszystkim przemawiają liczby.

Thankful (2003) i All I Ever Wanted (2009) – debiut na szczycie Billboard 200, Stronger (2011) i My December (2007) debiut na miejscu drugim, natomiast najbardziej sukcesywny krążek – Breakaway z 2004 roku – debiut na miejscu 3. Album Breakaway sprzedał się w ilości 6,2 mln kopii w USA, 1,5 mln w Wielkiej Brytanii – 12 mln na całym świecie. Debiutancki Thankful to 2,7 mln kopii w USA – 4,5 mln kopii na całym świecie. Trzy ostatnie krążki My December, All I Ever Wanted oraz Stronger – sprzedaż wszystkich to prawie milion kopii w USA. Do tego dochodzą single – trzy numery jeden:  Before Your Love / A Moment Like This, My Life Would Suck Without You i Stronger (What Doesn’t Kill You). W sumie ponad 25 milionów sprzedanych albumów na całym świecie oraz 36 milionów singli. 4 nagrody American Music Awards, 12 Billboard Music Awards, 2 Grammy – w sumie 75 różnych nagród i 135 nominacji.

Old Ones

I teraz przyszedł czas na podsumowanie tego wszystkiego – w zgrabny sposób nazwane Greatest Hits: Chapter One. Czyli prawdopodobnie za dziesięć lat otrzymamy Chapter Two. Na płycie tej znajduje się każdy utwór, który powinien się tam znaleźć. Nie ma jakiegoś nietrafionego kawałka, czy utworu, który by mi przeszkadzał. Kelly starannie dobrała każdy utwór, który odniósł mniejszy lub większy sukces podczas jej dotychczasowej kariery. Baa, nie zabrakło nawet kilku smaczków jak chociażby duet z Jasonem Aldeanem – Don’t You Wanna Stay – czy świątecznego utworu I’ll Be Home for Christmas. Do moich ulubionych zdecydowanie należą Because of You, Stronger (What Doesn’t Kill You), Mr. Know It All, Behind These Hazel Eyes czy Since U Been Gone. Pochwalić muszę Kelly – aż siedemnaście utworów na wersji standardowej krążka (dla porównania Jennifer Lopez w swojej składance Dance Again… The Hits zawarła utworów trzynaście, a co do najmniej kilku można by mieć wątpliwości czy zasługują na to). Dodatkowo wersja Deluxe Edition (międzynarodowa) zawiera cztery kawałki więcej w tym świetnie Dark Side z ostatniego krążka Clarkson.

New Ones

Oczywiście nie mogło zabraknąć nowych utworów. Mamy ich trzy – promujący składankę singiel Catch My Breath – udany i w świetny sposób kontynuujący kierunek muzyczny obrany na albumie Stronger. Don’t Rush – utwór country, który również wydano jako singiel, ale tylko do rozgłośni radiowych country. I w końcu – People Like Us – jeden z najlepszych utworów Kelly jakie kiedykolwiek popełniła. Mam nadzieję, że ten utwór stanie się singlem, ponieważ jest naprawdę doskonały.

Podsumowując – ten album jest taki jak Kelly Clarkson i jej cała kariera – doskonały, perfekcyjnie skrojony i dobrany, ciepły i z sercem. Ah, już nie mogę się doczekać kolejnych dziesięciu lat z hitami, jakie stworzy Kelly Clarkson.

Previous Oscars Featurette 2013, Filmy – część 5 (5/11)
Next Pitbull - Global Warming (2012), recenzja Łukasza
  • Łukasz Jaćkiewicz

    Akurat w tej recenzji zgodzę sie co do słowa – dokładnie tak samo jak i nie lepiej, jak ja bym to opisał 😉

  • muzykobloger

    Mój ulubiony singiel Kelly to niezmiennie od dekady „Miss independent”.

  • Kalir07

    idealna recenzja 😉