Kronika (2012)


Ten film był durny. Tak wiem, powinienem zacząć od jakiegoś ładnego, składnego akapitu, ale w przypadku tego potworka tak się nie da. To było po prostu debilne. Koniec kropka.

Tematem przewodnim obrazu są jakieś dziwne moce – nie wiadomo skąd, nie wiadomo, po co. Ot, trójka znajomych dotyka jakiegoś dziwnie pulsującego, błękitnego kamienia, po czym dostaje przeróżne moce: są silni, mogą przenosić przedmioty nie dotykając ich, w końcu też uczą się latać. I wszystko ok, ale… zapożyczając hasło z innego – tym razem dobrego obrazu – with great power comes great responsibility.

Film nakręcono popularną ostatnio techniką: kamera z ręki. Ktoś kto czyta Filmloga wie, że tego nienawidzę. Po tylu obrazach kręconych w ten sposób wciąż nie mogę pojąć, co w tym takiego fantastycznego, że jakiś czubek lata z kamerą i trzęsie nią na wszelkie możliwe sposoby. Realizm? Gówno prawda. Realizm można osiągnąć też na wieloma innymi metodami, ta jest po prostu najprostszym rozwiązaniem.

Drugi problem tego filmu – trwa on dwie godziny, a sam pomysł nie wystarczy, aby dociągnąć do końca tę historię. Pomysł był – i za to plus – ale gorzej z jego realizacją. To co na początku wyglądało w miarę dobrze, potem już się za bardzo zagmatwało. Im bliżej końca tym scenariusz bardziej debilny, tym więcej dziur i niedociągnięć – łącznie z jakże głupim i nijakim zakończeniem.

Na plus można zaliczyć, że do „Kroniki” zaangażowano mało znanych aktorów. Na myśl przychodzą mi takie „dzieła” jak „Push” czy „Jumper”, gdzie do nijakiego scenariusza i nudnej historii zaproszono całkiem znane nazwiska – i wyszła kicha. Tutaj reżyser nie udawał, że będzie tworzył coś wielkiego, to też nie zapraszał wielkich gwiazd (albo nie było go na to stać). Są poczatkujący aktorzy, którzy się starają… ale to nie ich wina, że scenariusz jest do bani. Odradzam.

Previous Najczarniejsza godzina (2011)
Next Co z tą Ligą Sprawiedliwości?
  • Jak czytałeś moją recenzję to wiesz co sądzę o filmie, jak nie to Ci powiem, 5+/10 ode mnie bo wizualnie świetny, aktorsko przyzwoity, końcówka to dno, a od tej kamery z ręki można dostać ataków epilepsji.

  • Dziękuję. Tytuł pewnie trafi w śmietnik.